Jakiś czas temu umówiłam sie z Elą na prywatną wymiankę. Ja dostałam aniołka - luzaka, wspaniały worek z sówką, świeczusie i słodkości, które nie dotrwały do zdjęcia :P
Luzaczek jest już u nowego właściciela - mojego siostrzeńca.
Ja za to przygotowałam szydełkowe drobiazgi: miseczkę, kolorową zakładkę do książki i serduszkową zawieszkę + kilka łakoci. Prezent już dotarł na miejsce więc mogę pokazać zdjęcie tych moich dziubdzianek.
Elu bardzo Ci dziękuję za tak fajną wymiankę!!
Echa komentarzy:
Fagusiu - oczywiście, że nie mam nic przeciwko :) Wkońcu to ma być zabawa a nie przymus :)





