środa, 6 marca 2013

Żółto mi....

Tydzień temu dostałam kolejną kanwę z cytrusowego RR. Haftowane mandarynki zajęły mi tylko dwa leniwe wieczory.


A tutaj cała kanwa Tami.


Zrobiłam też kilka znanych wam już świątecznych kurczaczków.


Echa komentarzy:
Promyk - tak, te wszystkie potworaki są zrobione na pudełeczkach z kinder niespodzianki,

Dziękuję za komentarze :) Pozdrawiam i znikam pobawić się tym razem z krochmalem :)


2 komentarze:

burana25 pisze...

Oooo, mandarynki to sie najprzyjemniej, jak do tej pory, haftowało w tym RR :-)

Mariola Wichrowska pisze...

A u Ciebie znowu same cudeńka :)
Pozdrawiam :)