poniedziałek, 18 lipca 2011

Metryczka - odsłona 1

W końcu udało mi się na czas zrobić zdjęcie gotowej kawki RR. Kolejna kanwa jest już u mnie i muszę znaleźć chwilkę czasu na kolejną kawusie.
 

Wczoraj zaczęłam też zamówioną metryczkę. I jak zwykle okazało się, że nie mam kilku potrzebnych kolorków. Normalne... Ale dziś z samego rana odwiedziłam pasmanterię i mogę brać się za dalsze krzyżyki.
 

 
W ogóle to zaczynam się martwić, że mi czas przez palce ucieka... Na wszystko mi go brakuję a zobowiązań coraz więcej. Cała masa... Prezenty licznikowe zrobione, ale jakoś nie po drodze na pocztę mam :( Metryczka się robi, wielka serweta szydełkowa, którą robię na zamówienie też już prawie skończona. Ale za to dziś znajoma zamówiła kolejną serwetę. Prezent na kolejną wymianę blogową też zrobiony tylko w połowie. A jeszcze jest RR kawkowe i cake time... No i pomysł, który mam na torbę na zakupy...
A żeby było śmieszniej od dziś oficjalnie jestem na okresie próbnym w pewnej firmie... Póki co praca w domu i przygotowanie materiałów, ale i tak znów czas się kurczy... A gdy już zacznę zajmować się w pracy konkretami to nie wiem jak znajdę chwilę na moje wszystkie przyjemności...
Z pracy się cieszę, wiadomo...Zwłaszcza, że to praca, którą lubię i wszyscy, którzy mnie znają twierdzą, że w tym zawodzie najlepiej mi pójdzie. Tylko będę musiała znów przeorganizować cały porządek dnia mojej rodziny żeby ze wszystkim zdążyć. Ale co tam... Już nie raz było, że z dnia na dzień zmieniał się cały nasz świat. I dałam rady! Więc tym razem też sobie poradzę... Jakoś... Trzymajcie kciuki!!

6 komentarzy:

Daniela pisze...

Trzymam kciuki i życzę powodzenia!

Mysia pisze...

Trzymam mocno kciuki ;o)

aeljot pisze...

Trzymam kciuki :)

haftytiny pisze...

kawka jak prawdziwa powodzenia w nowej pracy ;) pozdrawiam

Wanda pisze...

Powodzenia!, a hafciki mogą trochę poczekać. Serdecznie pozdrawiam :)

Diana pisze...

Lindos trabalhos:)
Beijinhos desde Portugal